Ministerstwo Obrony Narodowej szykuje się do podpisania umowy na budowę sześciu holowników dla Marynarki Wojennej – poinformował portal trojmiasto.pl.

Wygląda na to, że Ministerstwo Obrony Narodowej uszanuje wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, która uznała, że wybranie oferty Remontowa Shipbuilding na budowę sześciu holowników dla MW było właściwe.

„Zamawiający (Inspektorat Uzbrojenia) przygotowuje się do podpisania umowy na dostawy holowników dla Marynarki Wojennej RP. Umowę planuje się podpisać w najbliższej przyszłości” – taką odpowiedź na pytanie: co dalej z przetargiem na holowniki dla MW, otrzymali dziennikarze trojmiasto.pl. z Oddziału Mediów Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej.

Umowa ma być podpisana z Remontowa Shipbuilding. Próbowaliśmy potwierdzić informację o podjęciu współpracy przez stocznię z resortem obrony, nie udało nam się jednak skontaktować z osobami, które mogłyby udzielić odpowiedzi na nasze pytania.

Przypomnijmy. Sprawa przetargu na holowniki dla Marynarki Wojennej ciągnie się już kilka lat. Postępowanie przetargowe rozpoczęło się w 2014 r. Dotyczyło „jednostek służących do zabezpieczenia technicznego i prowadzenia działań ratowniczych na morzu”. Inspektorat Uzbrojenia zwracał uwagę przede wszystkim na cenę, długość gwarancji, serwis i pomoc techniczną. Do przetargu przystąpiły: Remontowa Shipbuilding, Stocznia Remontowa Nauta wraz z Morską Stocznią Remontową Gryfia ze Szczecina oraz Damen Shipyards Gdynia ze Stocznią Marynarki Wojennej w Gdyni.

Oferta stoczni Remontowa Shipbuilding jako jedyna nie została odrzucona i otrzymała 100 punktów. Od tej decyzji odwołała się jednak Stocznia Remontowa Nauta. Jej zarzuty dotyczyły głównie kwestii ceny oferty i sposobu jej obliczenia. To odwołanie Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła, a w ponownym rozpatrzeniu ofert Inspektorat Uzbrojenia znów wybrał stocznię Remontowa Shipbuilding.

Po tej decyzji konsorcjum stoczni Nauta oraz Gryfia ponownie złożyło odwołanie. Tym razem powodem była nieuzupełniona dokumentacja. I tę skargę KIO odrzuciła, uzasadniając decyzję faktem, iż zwycięski oferent uzupełnił własną dokumentację ofertową (chodziło głównie o pełnomocnictwo dla prezesa zarządu Remontowa Shipbuilding), co stanowiło podstawę do ponownego rozpatrzenia ofert. I w tym przypadku wybrano stocznię Remontowa Shipbuilding.

Następnie w połowie marca unieważniono przetarg. Jak tłumaczył Inspektorat Uzbrojenia, postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego unieważnia się, jeżeli obarczone jest nieusuwalną wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego. IU nie sprecyzował, co to oznacza w przypadku tego przetargu. Jak komentowała unieważnienie przetargu „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”, prawdopodobnie chodzi o to, że rząd chce przekierować wszystkie publiczne zamówienia na statki do państwowych stoczni, czyli do kontrolowanej przez Polską Grupę Zbrojeniową grupy Mars, w której skład wchodzą m.in. Stocznia Remontowa Nauta, Morska Stocznia Remontowa Gryfia i Stocznia Marynarki Wojennej.

Holowniki, które trafią do Marynarki Wojennej zastąpią te stacjonujące w bazach morskich w Gdyni i w Świnoujściu. Pełna wyporność nowych jednostek sięgać ma 350 t. Holowniki będą przewozić 12 osób lub 50 na pokładzie otwartym, a ich autonomiczność to dwa tygodnie. Jednostki mają się rozpędzać do 12 w. Ma je również charakteryzować nieograniczona dzielność morska (zespół cech warunkujących bezpieczną, wygodną i – w miarę możności – szybką żeglugę w każdych warunkach pogodowych) oraz możliwość przewozu ładunku o łącznym ciężarze 25 kN, uciągu 250 kN oraz holowania z rufy i dziobu.

Nowe holowniki mają być przeznaczone do zabezpieczenia bojowego i specjalnego oraz wsparcia logistycznego działań okrętów na morzu i w portach, bez względu na warunki meteorologiczne. Oznacza to, że zostaną wykorzystane do wykonywania prac holowniczych, zadań związanych z ewakuacją techniczną oraz wsparcia akcji ratowniczych w ramach Morskiego Zespołu Ratowniczego. Dodatkowo jednostki będą przewoziły środki zaopatrzenia i osób na i z jednostek pływających na akwenach przybrzeżnych oraz podejmowały torpedy z wody.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ