Sterowcami interesują się koncerny górnicze prowadzące eksploatację surowców w trudno dostępnych regionach świata. Koncern Amur Minerals, który prowadzi poszukiwania niklu i miedzi na Syberii wyliczył, że koszt budowy około 350 km drogi, którą mógłby być transportowany ciężki sprzęt (np. 87-tonowe wywrotki) wyniósłby co najmniej 150 mln USD. To kilkakrotnie więcej niż w przypadku transportu powietrznego z wykorzystaniem „zeppelinów”.
Worldwide Aeros buduje obecnie statek powietrzy o długości ponad 150 metrów oraz strukturze bazującej na zeppelinach, który będzie w stanie udźwignąć ładunek o ciężarze do 250 ton i poruszać się z prędkością ponad 100 mil na godzinę. Koszt paliwa w takiej formie transportu szacowny jest na około 1/3 tego co w przypadku transportu lotniczego cargo. Firma planuje zbudować flotę 24 sterowców, które mają świadczyć usługi transportowe dla przemysłu, w tym górnictwa.
Z kolei Hybrid Air pracuje nad 50-tonowym sterowcem, którego koszt ma sięgać od 30 do 40 mln USD. W ciągu dwóch lat ma z kolei powstać model mogący przenieść ładunek rzędu 200 ton.
Źródło: Puls Biznesu






























