„Najlepszą umowę sportową wszech czasów” zawarto w 1976 roku. W ramach połączenia lig NBA i ABA do tej pierwszej przeszły cztery kluby: New York Nets (obecnie Brooklyn Nets), San Antonio Spurs, Indiana Pacers i Denver Nuggets. Trzy pozostałe drużyny Virginia Squires, Kentucky Colonels i Spirits of St. Louis miejsca w NBA nie otrzymały.
Squires upadli, Colonels zgodzili się zlikwidować klub w zamian za warte trzy miliony dolarów zadośćuczynienie. Właściciele Spirits, 80-letni dziś Ozzie i 69-letni Daniel Silna, wsparci przez prawnika Donalda Schupaka na propozycję NBA nie przystali i zaczęli negocjować oddzielną umowę.
Władze ABA, chcąc jak najszybciej załatwić sprawę, zaproponowały braciom Silna rekompensatę za każdego gracza ich drużyny wybranego w drafcie przez klub NBA (zarobili na tym około 2,2 mln dolarów) oraz 1/7 rocznych zysków z praw telewizyjnych czterech klubów, które do NBA dołączą. Co więcej, umowę podpisano bezterminowo!
Im prężniej rozrastała się NBA, tym więcej pieniędzy spływało na konto braci Silna i tym silniej kluby i liga próbowały wykupić ich udziały.
Bracia Silna i Daniel Schupak długo szli w zaparte, a nawet z czasem ich oczekiwania wzrosły. W 2013 roku złożyli pozew, w którym domagali się dodatkowych zysków – ze sprzedaży praw telewizyjnych za granicę, z nowych mediów czy NBA TV, których podpisana w latach 70. umowa nie uwzględniała. To w połączeniu z wygasającą po sezonie 2015/2016 umową telewizyjną doprowadziło do tego, że NBA coraz silniej zaczęło zależeć na rozwiązaniu „najlepszej umowy sportowej wszech czasów”.
W końcu liga i kluby dopięły swego. Na początku 2014 roku dogadały się z braćmi, którzy za rozwiązanie porozumienia otrzymają pół miliarda dolarów rekompensaty. Dzięki temu w niespełna 40 lat wzbogacą się dzięki umowie o 800 mln dolarów.
Źródło: Sport.pl/ Forbes.pl




























