Mierzący 400 metrów długości statek klasy Triple-E jest prawdziwym gigantem branży transportu morskiego. Tajemnica jego rozmiarów leży w pojemności.
Wnętrze statku jest znacznie powiększone w porównaniu do innych jednostek tej klasy. Maersk Mc-Kinney Moeller ma szerszy kadłub i bardziej wypukły dziób. Kształt klasy Triple-E jest bardziej zbliżony do litery U, co czasem określa się mianem „wanny”. Tak zaprojektowana jednostka mieści dodatkowy rząd kontenerów, co daje łącznie 23 rzędy od burty do burty w porównaniu do 22 na jednostce klasy E.
Ładowność jest większa o 16 procent, czyli 2500 kontenerów. Gdyby 18 000 kontenerów, które może przewieźć Maersk Mc-Kinney Moeller ustawić jeden za drugim (każdy rozmiarów meblowozu), powstałaby linia o długości 110 km. Gdyby ustawiać je jeden obok drugiego, całkowicie wypełniłyby nowojorski Times Square. Warstwa po warstwie górowałyby nad billboardami, światłami i wieloma budynkami. Ich wysokość wyniosłaby 136 metrów, czyli prawie dziewięć razy więcej, niż mierzył King Kong.
Triple-E jest zoptymalizowany pod względem wydajności, dzięki czemu dostarcza więcej towarów, zużywając mniej paliwa po niższych kosztach. Mimo swojego rozmiaru statek nie zużywa dużo paliwa
i emituje minimalną ilość CO2. Tajemnica tkwi w specjalnie zaprojektowanym „dwupłetwowym” układzie napędowym, w którym zastosowano dwa silniki i dwie śruby. Jednostka wyposażona też w ważący 75 ton
i zajmujący 35 m kw i układ odzyskiwania ciepła odpadowego.
Firma Maersk Line zamówiła 20 takich jednostek w 2013 roku. Statki te wykorzystywane są m.in.
na trasie Azja-Europa (AE10), która łączy Azję z Europą Północną przez Kanał Sueski. Porty leżące obecnie na tej trasie to Busan i Kwangyang (Korea Południowa), Hong Kong, Ningbo, Szanghaj i Yantian (Chiny), Singapur; Tanjung Pelepas (Malezja), Port Tanger (Maroko), Rotterdam (Holandia), Bremerhaven (Niemcy), Gdańsk (Polska), Aarhus (Dania) i Göteborg (Szwecja).
Triple-E, czyli „Economy of scale, Energy Efficient, Enviromentally improved” – to idee, które przyświecały konstruktorom statku.
Źródło: dziennikbaltycki.pl




























