Kilku przewoźników w porę zorientowało się, że choć wpłacili pieniądze na konto viaTOLL, mają za mało środków, by ich kierowcy mogli ruszyć w długą trasę. Wpłacone pieniądze bez żadnego uprzedzenia zniknęły, a na koncie została kwota, która mogła się wyczerpać nawet w jeden dzień. Kierowcom groziły kary po 3 tys. zł na każdej bramce.
Sprawcą zamieszania była zarządzająca systemem firma Kapsch, która przeprowadziła w ostatnich dniach korekty sald na kontach użytkowników. Firma wydała w końcu oświadczenie przepraszające użytkowników, a także obiecała zwrot pobranych z opóźnieniem i bez uprzedzenia pieniędzy.
Źródło: Rzeczpospolita.pl/ V10.pl




























