Polskie Koleje Państwowe są właścicielami wielu gruntów, położonych w centralnych częściach dużych miast: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie czy Gdyni. Ziemie, dotychczas leżące odłogiem, stały się teraz bardzo atrakcyjne dla spółki, która chce na nich zrobić złoty interes.
Schemat jest już wypróbowany – koleje oddają inwestorowi swoje grunty, a ten, wzbogaca
je o swój kapitał. W ten sposób powstaje spółka celowa, w której PKP obejmuje część udziałów
i inwestuje, budując infrastrukturę biurową: centra handlowe, wieżowce, parkingi. W ten właśnie sposób spółka i prywatny inwestor zmodernizowali dworzec PKP w Katowicach oraz zbudowali dworzec w Poznaniu.
PKP interesują także mniejsze dworce i stacje kolejowe, z których spółka chce również czerpać dochód. Chodzi o stacje: Mińsk Mazowiecki, Konin, Katowice (zagospodarowanie Placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej), Warszawa-Włochy, Dębica, Oświęcim oraz Włocławek. Powstaną tam nowe dworce, wraz z całą infrastrukturą, a ich powierzchnia będzie wynosiła od 700 do 7,5 tys. m kw.
Eksperci te pomysły chwalą. Uważają, że partnerstwo publiczno-prywatne jest dobrym rozwiązaniem dla projektów PKP. Dzięki temu sprawniejsza będzie realizacja przedsięwzięć inwestycyjnych
i pozyskanie tańszego kapitału oraz efektywniejsze gospodarowanie i zarządzanie infrastrukturą.
Źródło: rynekinfrastryktury.pl




























