W czasie boomu drogowego przed Euro 2012 w Polsce obowiązywały bardziej rygorystyczne normy hałasu niż w niektórych państwach UE. Przyczyniło się to do wybudowania dużej liczby ekranów akustycznych przy drogach. Taka forma zabezpieczenia przed hałasem była najprostszym rozwiązaniem problemu oraz najbardziej preferowana przez polskie prawo.
GDDKiA nie dokonało analizy rozwiązań stosowanych w wielu krajach UE, które często okazują się być tańsze niż ekrany, np. budowy wałów ziemnych i nawierzchni o niskim poziomie emisji hałasu, zakładania pasów zieleni, prowadzenia konsekwentnych kontroli wagowych ciężarówek czy wprowadzenia ograniczeń prędkości w nocy. W odpowiedzi na krytykę dotyczącą budowy ekranów podwyższono dopuszczalne normy hałasu do poziomu, który według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) może zagrażać zdrowiu ludzi, zwłaszcza mieszkających w dużych miastach.
Inną przyczyną tak dużej liczby ekranów akustycznych jest przerzucenie wyboru zabezpieczeń przed hałasem na wykonawców czy ochrona terenów pod planową w przyszłości zabudowę.




























