Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna Polska chce przejąć część udziałów EADS – największego europejskiego producenta samolotów. Ministerstwo Obrony Narodowej zaznacza jednak, że na razie znajduje się we wstępnej fazie rozmów z producentem Airbusa. W grę wchodzi przejęcie 1-2 proc. udziałów.
EADS to francusko-niemiecko-hiszpański gigant zbrojeniowy – rządy Francji i Niemiec mają w nim po 12 proc. udziałów, a Hiszpania – 4 proc. Zaletą polskich starań w rozmowach są ewentualne zamówienia ze strony naszej armii. W najbliższych latach MON na przezbrojenia wojska zamierza wydać 130 mld zł.
Nie ujawniono, w jaki sposób Polska mogłaby objąć akcje EADS. Możliwe, że tak jak inne kraje musielibyśmy wnieść do niego swoje koncerny w zamian za akcje. „DGP” spekuluje, że w grę może wchodzić Polski Holding Obronny lub Huta Stalowa Wola. Jednak kontrola nad strategicznymi spółkami dalej pozostanie w rękach państwa.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna




























