„W ubiegłym roku najbardziej zwiększyły ruch porty największe w Polsce – Warszawa i Kraków” – czytamy w Rzeczpospolitej .
Istotny wpływ na przewozy pasażerskie w 2013 r. miała przede wszystkim oferta przewoźników niskokosztowych, podkreślił Paweł Zagrajek z ULC, cytowany przez „Rz”. Według niego, w Polsce bardzo dużo zmieniło się na rynku lotów pasażerskich od chwili wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. W ciągu 10 lat rynek ten wzrósł o ponad 250%, przypomniał.
„Rz” podkreśla, iż pomimo, że od wstąpienia do UE Polacy i mieszkańcy krajów naszego regionu coraz chętniej latają, to tak zwany współczynnik przemieszczania się transportem lotniczym jest wciąż na dużo niższym poziomie niż w starej 15-stce – w ciągu roku średnio latamy 3 razy rzadziej niż obywatele tamtych państw (u nich współczynnik ten wynosi 2,4, a u nas 0,8). Również jeśli porówna się ofertę usług lotniczych w naszej części Europy z krajami starej Unii to widać pewne niedostatki. Dysponujemy na przykład mniejszą liczbą miejsc pasażerskich, połączeń, a przewoźnicy oferują rejsy z mniejszą częstotliwością niż średnia unijna.
Źródło: Rzeczpospolita




























