W samolocie zainstalowano kilka części wykonanych w tej metodzie, były to: osłona dla radiostacji pokładowej, osłona goleni podwozia oraz elementy wlotu powietrza do jednego z silników. Krok ten ma w przyszłości doprowadzić do wprowadzenia drukarek 3D w bazach lotniczych – dzięki temu spadną koszty pozyskania części zamiennych (koszt wydrukowania wymienionych elementów wyniósł jedynie 100 funtów), a także przyspieszeniu ulegnie tempo dostaw brakujących elementów.
Źródło: Dziennik Zbrojny.pl






























