Zwolnienie będzie obowiązywało od piątku od godz. 16 do północy w niedzielę. W przypadku długiego, sierpniowego weekendu ta decyzja będzie obowiązywała od czwartku.
Rząd zdecydował się na takie rozwiązanie, aby zmniejszyć ogromne korki, które przy 30-stopniowych upałach mogą doprowadzić do dramatycznych zdarzeń. Najbardziej newralgicznymi miejscami są wejścia pod Toruniem i pod Gdańskiem.
Zwolnienie wygeneruje straty w budżecie, które trzeba będzie pokryć. Rząd będzie musiał uzupełnić Krajowemu Funduszowi Drogowemu ten ubytek z rezerwy celowej, która jest w dyspozycji premiera. Donald Tusk ocenia, że w sierpniowym szczycie nie powinno to przekroczyć 20 mln zł. Ponadto zapewnił, że rząd jest pewny tych szacunków, które powstały w oparciu o ruch pojazdów na tej autostradzie w lipcu.
Rząd przenalizuje też, czy podobna decyzja nie powinna dotyczyć także dnia Wszystkich Świętych oraz będzie szukał rozwiązania, które skutecznie ograniczy zjawisko wielogodzinnego stania na autostradzie przed bramkami.
Źródło: biznes.pl




























