Pobieda po rosyjsku oznacza zwycięstwo, sama nazwa ma nawiązywać do zbliżającej się 70. rocznicy zwycięstwa ZSRR nad Niemcami. Przypadkowy nie jest także wybór kierunku inauguracyjnego lotu – w pierwszy rejs Pobieda poleci do Wołgogradu (dawnego Stalingradu). Wszystko wskazuje na to, że to taki mały pstryczek w nos wymierzony Zachodowi za sankcje gospodarcze przeciwko Rosji.
Pobieda to także wierna kopia Dobrolotu, który zawiesił rejsy na początku sierpnia, bo z powodu sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską zerwane zostały umowy leasingowe na samoloty Boeing 737-800. Dobrolot naraził się społeczności międzynarodowej, bo z politycznym wsparciem władz Rosji wykonywał loty z Moskwy do Symferopola na Krymie.
Przewoźnik będzie zbazowany na lotnisku Moskwa-Wnukowo, a pierwszy lot zaplanowany jest już na 17 listopada.
Źródło: Pasażer.com






























