Rosyjski narodowy przewoźnik Aerofłot chce powołać nową niskokosztową linię lotniczą zamiast uziemionego przez międzynarodowe sankcje Dobrolotu.
Dobrolot zawiesił rejsy na początku sierpnia – z powodu sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską zerwane zostały umowy leasingowe na samoloty boeing 737-800. Dobrolet naraził się społeczności międzynarodowej, bo z politycznym wsparciem władz Rosji wykonywał loty z Moskwy do Symferopola na Krymie.
Narodowy przewoźnik nie rezygnuje z planów utworzenia niskokosztowego oddziału.
Nowa linia, o na razie nieujawnionej nazwie, ma rozpocząć loty najpóźniej w październiku. Przewoźnik ma korzystać, podobnie jak Dobrolot, z boeingów 737.Będzie latać z Moskwy do Samary, Permu, Ufy i Wołgogradu. Do końca tego roku flota nowego przewoźnika ma liczyć cztery maszyny.
Niewykluczone, iż nowa linia poleci również na Krym. To jednak będzie zależało od zapotrzebowania na loty na ten półwysep zaanektowany przez Rosję, a według społeczności międzynarodowej i prawa wciąż należący do Ukrainy.
Źródło: pasazer.com






























