Burmistrza Londynu Boris Johnson forsował projekt budowy dużego portu lotniczego na sztucznej wyspie, która powstałaby u ujścia Tamizy. Jednak odrzucono ten pomysł. Uznano, że „wyspa Borisa” byłaby zbyt kosztowna.
Komisja ds. Portów Lotniczych już w 2013 roku wskazywała, że nowy port lotniczy u ujścia Tamizy kosztowałby do 112 mld funtów szterlingów, czyli pięć razy więcej niż każdy z projektów, które znalazły się na liście.
Na krótkiej liście, sporządzonej przez Komisję ds. Portów Lotniczych znalazły się trzy projekty – dwa dotyczą rozbudowy lotniska Heathrow, a jeden – lotniska Gatwick. Swą ostateczną rekomendację komisja ma przedstawić latem 2015 roku.
Źródło: pb.pl






























