Decyzja miała strategiczne znaczenie – na przestrzeni dekady handel miedzy Brazylią a Afryką wzrósł z 5 do 26,5 miliardów dolarów.
Wśród zadłużonych państw znalazły się m.in. Kongo z umorzonym długiem w wysokości 352 milionów dolarów czy Tanzania z 237 milionami dolarów anulowanego długu.
Brazylia, która uchodziła za przykład kwitnącej gospodarki za rządów prezydenta Luli, obecnie zmaga się z milionami protestujących wobec rosnącego bezrobocia i niepewnego jutra. Afryka, która wyznacza granicę gospodarki globalnej, jest atrakcyjnym miejscem do inwestycji.
Obecność Brazylii w Afryce jest wciąż niewielka, nawet w takich sektorach jak rolnictwo, bezpieczeństwo żywnościowe, produkcja biopaliw czy programy socjalne, które pomogą zredukować biedę, a które są mocną stroną gospodarki brazylijskiej i jej rządu.
Dotychczas kilka firm robi interesy na Czarnym Kontynencie. Brazylijski gigant kopalniany, firma Vale, która jest największym na świecie producentem rudy żelaza, zainwestował 7,7 miliardów dolarów w Afryce. Bank rozwoju BNDES przeznaczył w 2012 roku 682 miliony dolarów dla firm brazylijskich działających w Afryce. Koncert naftowy, Petrobras, zainwestował setki milionów dolarów w nigeryjski gaz, węgiel , ropę naftową oraz alternatywne źródła energetyczne.
Źródło: Industry week






























