Według Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), w tym roku samolotami zostaną przewiezione towary wartości 6,8 bilionów dolarów. Oznaczało by to, że ok. 35 proc. towarów w światowej wymianie handlowej będzie przetransportowane drogą powietrzną.
Rynek będzie w szczególności pobudzany wysoką dynamiką przewozów lotniczych w gospodarkach krajów wschodzących, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i w Azji (+6,2 proc. rocznie). Prognozy dla Europy zakładają 3,8 proc. dynamikę.
Pomimo pozytywnego wydźwięku prognozy, nadal występuje szereg ryzyk, które mogą ograniczyć skalę wzrostu przewozów lotniczych. Jednym z największych jest nie ustająca tendencja do protekcjonizmu.
Powołując się na dane Światowej Organizacji Handlu (WTO), w okresie od listopada 2013 roku do maja tego roku tylko rządy krajów G-20 wprowadziły 112 nowych środków, ograniczających handel międzynarodowy.
Dochodzą do tego: niepewna sytuacja geopolityczna, zmienność cen ropy naftowej, rosnąca konkurencja
w transporcie ze strony kolei i armatorów morskich, a także zmienna pogoda.
W celu poprawy konkurencyjności oferty przewozów lotniczych branża musi do 2020 roku skrócić średnie czasy dostaw ładunków maksymalnie do 48 godzin. Przewoźnicy powinni zatem unowocześniać procedury, poprawiać jakość i niezawodność usług, a także rozszerzać ich zakres.
Największy udział w globalnych przewozach lotniczych w 2013 roku miał kierunek Azja – kraje Pacyfiku (21,6 proc.), przed kierunkiem Europa – Azja i Europa – kraje Pacyfiku (po 12,3 proc.). Wszystkie te kierunki zwiększą w 2018 roku swoje udziały w światowych przewozach po ok. 0,1 pkt. procentowego.
Źródło: wnp.pl






























