Po świętach komornicy mogą rozpocząć zajmowanie aktywów spółki. Zarząd chce ich jednak przekonać, by tego nie robili.
— Wniosek o ogłoszenie upadłości złożyliśmy w czerwcu, a sąd wydał postanowienie dopiero we wrześniu. Te trzy miesiące były czasem niekontrolowanego rozbioru spółki przez zajęcia komornicze. Po ogłoszeniu upadłości i wstrzymaniu egzekucji udało się nam uruchomić spółkę na powrót, udrożnić kanały dystrybucji i zoptymalizować koszty. Teraz potrzebujemy dwóch-trzech miesięcy na wypracowanie umowy restrukturyzacyjnej. Najpierw jednak musimy przyciągnąć do stołu banki, które są naszymi wierzycielami. To ważne dla istnienia spółki, dla 500 zatrudnionych w niej ludzi oraz naszych partnerów franczyzowych — mówi Jakub Fota, prezes spółki.
Źródło: Puls Biznesu




























