Terminal kontenerowy DCT Gdańsk, należący do australijskiego funduszu Macquarie Group, zapowiedział zakończenie roku rekordowym wynikiem prawie 1,15 mln przeładowanych TEU (standardowych kontenerów 20-stopowych). W latach 2014–2017 DCT zaplanował budowę drugiego terminalu, dzięki któremu możliwości przeładunkowe powinny się podwoić.
Na planowaną inwestycję nerwowo zareagowała konkurencja. Właściciel terminalu kontenerowego GCT Gdynia – Hutchison Port Holdings z Hongkongu – złożył skargę do Komisji Europejskiej na zarząd portu w Gdańsku i DCT. W piśmie do Brukseli prawnicy GCT, który przeładowuje 270 mln TEU rocznie, wypunktowali rzekome nieprawidłowości dotyczące m.in. dzierżawy gruntu przez konkurenta z Gdańska. We wniosku sformułowali też zarzut nielegalnej pomocy publicznej: środki budżetowe miały posłużyć infrastrukturze obsługującej jednego klienta – duńskiego giganta Maersk.
Przedstawiciele DCT Gdańsk zapewniają, że skarga zawiera wiele nieprawdziwych oskarżeń. Jednak dopóki Bruksela nie odniesie się do pisma, DCT nie ma szans na unijne dotacje.
Bratobójcza walka cieszy konkurencję z zachodu. Brak inwestycji w Polsce, oznacza wzrost znaczenia terminali w Hamburgu.
Źródło: dziennik.pl




























