W kobiecych rękach

0
346

Gdy na początku tego roku Mary Barra została ogłoszona nową CEO General Motors i tym samym stała się pierwszą kobietą zarządzającą czołowym koncernem motoryzacyjnym na świecie, jej nazwisko szturmem zdobyło nagłówki gazet. Jako Dyrektor Generalny Barra jest odpowiedzialna za 11 światowych marek samochodów. W planach ma wyprodukowanie co najmniej 500 tys. elektrycznych i hybrydowych aut do 2017 r. Z koncernem General Motors związana jest od 19 roku życia, kiedy to jako studentka Uniwersytetu Kettering rozpoczęła staż. W trakcie swojej wieloletniej kariery w firmie odegrała kluczową rolę w racjonalizacji procesów produkcji.

Jaka praca taka płaca?

Jednak niedługo po głośnym awansie, w mediach znów zawrzało. Tym razem za sprawą jej skromnej, w porównaniu do poprzedników, pensji. Dziennikarze donosili, że pomimo mniejszego doświadczenia w branży, ustępujący ze stanowiska Dan Akerson, zarabiał dwa razy więcej niż Barra. Nowa CEO stała się więc dowodem na to, że ofiarą dyskryminacji ze względu na płeć można stać się nawet na najwyższych szczeblach korporacyjnej kariery. Problem ten dotyka wiele kobiet niezależnie od zajmowanego stanowiska. W Stanach Zjednoczonych średnia pensja pań na stanowisku Supply Chain Managera w 2013 r. wynosiła 81 595 dolarów, podczas gdy mężczyzn 107 811 (według badań Supply Chain Salary Survey). Co więcej, kobiety stanowią zaledwie 7% osób zajmujących tą posadę. W Wielkiej Brytanii na 1,5 miliona osób zatrudnionych w logistyce, panie stanowią jedynie ćwierć tej liczby. W Polsce (według GUS) na 926 tysięcy pracowników transportu i gospodarki magazynowej, tylko co piąty to kobieta.

Wpływowa płeć

Przykładów kobiet, które pomimo tych statystyk daleko zaszły na szczeblach kariery nie brakuje. Warto wspomnieć tutaj o Susan Alt, CEO Volvo Logistics, która zanim zawodowo związała się z logistyką, pracowała w obszarze sprzedaży i marketingu. Alt podkreśla, że bycie kobietą w sektorze TSL może wręcz pomóc w karierze. Jako osoba handlująca samochodami ciężarowymi bardziej się wyróżniała w branży zdominowanej przez mężczyzn – a to przekładało się na lepsze wyniki sprzedaży. Alt twierdzi również, że wielozadaniowość, która jest domeną płci żeńskiej, jest cechą bardzo pożądaną w zarządzaniu łańcuchem dostaw i dzięki temu panie lepiej radzą sobie ze skomplikowanymi zadaniami wymagającymi szerszej perspektywy. Z kolei Susan Promane, Dyrektor Logistyki w Whirlpool Canada, przestrzega, że wielu dostawców i kontrahentów, zwłaszcza w spedycji, jest nieprzyzwyczajonych do budowania relacji zawodowej z kobietą i to może rodzić potencjalne problemy. Jednak jako, że 75% obecnych absolwentów uczelni stanowią kobiety, sytuacja z pewnością szybko się zmieni i to one będą kształtować przyszłość logistyki.

Nie taki diabeł straszny

Kontrowersje wokół Mary Barra miały zaskakujący finał. Na reakcję General Motors nie trzeba było długo czekać. Koncern zaprzeczył doniesieniom, jakoby zarobki nowej dyrektor były niższe niż ustępującego Dana Akersona. W sprostowaniu firma oświadczyła, że dziennikarze w swoich obliczeniach nie uwzględnili premii, a w zależności od wyników w tym roku w kieszeni Barra może zostać nawet 14 milionów dolarów. Tymczasem Dan Akerson otrzymał wynagrodzenie w wysokości 1,7 miliona dolarów oraz 7,3 miliona premii. Zarobki Mary Barra w porównaniu do konkurencji są również relatywnie wysokie. Choć do pensji CEO Forda i Volkswagena jej daleko (według magazynu Forbes panowie Alan Mulally i Martin Winterkorn zarobili w 2013 r. odpowiednio 21 i 19,8 milionów dolarów) Barra i tak pozostaje jednym z lepiej opłacanych dyrektorów w branży motoryzacyjnej. Ostateczna kwota jej dochodów, a tym samym miejsce, które zajmie na liście najlepiej opłacanych prezesów, uzależnione są od rezultatów jej pracy. Do tego akurat Mary Barra na pewno przywykła. Jak bowiem twierdzą psychologowie, mężczyźni na ścieżce zawodowej często bywają awansowani za potencjał, kobiety zaś za wyniki.

BRAK KOMENTARZY