Władze Kuby zdecydowały, że osoby chcące kupić auto z importu, a innych w kraju nie ma, nie będą musiały już uzyskać specjalnej zgody Ministerstwa Transportu.
Dotychczas nabywcy aut musieli udowodnić, że pieniądze na samochód zdobyli legalnie. Nie można było kupić samochodu za pieniądze przysłane przez zagranicznych krewnych, a zdobycie pozwolenia nie oznaczało jeszcze możliwości kupna auta. Na jego odbiór trzeba było czekać miesiące, a nawet lata.
Kubańczycy od dwóch lat mogą handlować autami na rynku wtórnym. Niedobór samochodów, spowodowany przez restrykcje w ich sprowadzaniu, przekłada się na jednak niebotyczne ceny za pojazdy, które jeżdżą już od dziesięcioleci.
Źródło: Puls Biznesu




























