Zanurzone w głębinach latawce z podczepioną turbiną potrafią sprawnie przetworzyć siłę prądów morskich w elektryczność. – Przytwierdzone liną do dna urządzenie Deep Green kreśli pod wodą ósemki z prędkością dziesięciokrotnie większą niż sam nurt. Może być więc instalowane tam, gdzie ze względu na słabe podwodne prądy nie opłacało się instalować tradycyjnych rozwiązań – tłumaczy „Newsweekowi” Karin Agestam z firmy Minesto, która jest częścią koncernu Saab.
Deep Green o rozpiętości skrzydeł 14 metrów potrafią wytworzyć nawet 850 kW w prądzie morskim płynącym z prędkością 1,7 metra na sekundę.
W dodatku starsze turbiny instalowane są nie głębiej niż 50 metrów pod wodą, a Deep Green może pracować znacznie głębiej. Zdaniem ekspertów rozwinięcie tego wynalazku może w przyszłości oznaczać niemal podwojenie rynku energii pływowej. Z wynalazku cieszą się również ekolodzy, gdyż latawce nie zagrażają środowisku.
Źródło: Forbes.pl






























