Nie mniej niż 10 złotych za godzinę pracy- informuje Dziennik.pl. Taką stawkę proponuje minister Władysław Kosiniak Kamysz. W resorcie pracy trwa przygotowywanie raportu dotyczącego możliwości wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej.
Podkreślił, że minimum za godzinę powinno być w korelacji z minimalnym wynagrodzeniem w skali miesięcznej i stąd pojawia się kwota 10 złotych. W przyszłym roku najniższe wynagrodzenie wyniesie 1680 złotych. Jeśli tę kwotę przeliczylibyśmy na godziny w skali roku i podzielili na przypadające w przyszłym roku 2 tysiące godzin pracy, to wychodzi nam około 10 złotych – wyliczał minister w rozmowie z dziennikarzami. Dodał, że ustalenie minimum godzinowego wzmocniłoby pracownika w dyskusji z pracodawcą o wynagrodzeniu.
Źródło: dziennik.pl




























