Przez granicę polsko-ukraińską przejeżdża dziennie ok. 700 samochodów z ładunkami towarowymi. To o około 200 pojazdów mniej niż przed eskalacją napięcia politycznego u wschodnich sąsiadów.
Sytuacja na Ukrainie komplikuje sytuację w branży transportowej. Przewoźnicy ograniczają kursy w okolice Krymu – odmawiają przez wzgląd na bezpieczeństwo.
Na granicy nie ma problemów z ostateczną odprawą ładunków, więc ujemnym skutkiem konfliktu jest wyłącznie zmniejszenie liczby transakcji handlowych.
Obroty handlowe są mniejsze o kilkadziesiąt milionów dolarów bądź euro w skali jednego dnia co stanowi poważny problem dla przedsiębiorców, jak i państw.
Źródło: Newseria.pl




























