Dziesięć lat temu Singapur w tej klasyfikacji plasował się na 18. Miejscu, a ten niechlubny awans zapewniła mu silna waluta, wysokie koszty posiadania samochodu i rosnące rachunki za energię elektryczną i dostawy wody.
Jeśli chodzi o dostawy prądu i wody Singapur musi polegać na krajach sąsiednich, co sprawia, że pod względem tych kosztów plasuje się na trzecim miejscu na świecie. Singapur jest też najdroższy jeśli chodzi o koszt zakupu odzieży gdyż jest tam wiele luksusowych centrów handlowych i butików.
Na kolejnych miejscach po Singapurze znalazły się Paryż, Oslo, Zurich, Sydney, Caracas, Genewa, Melbourne, Tokio i Kopenhaga.
Źródło: Rzeczpospolita






























