Do zdarzenia doszło o godz. 18:35 w lipcu 2013 roku. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero teraz, po wstępnym śledztwie odpowiednich służb – donosi „Daily Telegraph”.
Samolot typu Airbus A320 przelatywał na wysokości 10 tys. metrów, ok. 32 km na zachód od lotniska Heathrow, gdy przez okno kokpitu pilot zauważył zmierzający w jego kierunku tajemniczy obiekt. Miał on kształt piłki do rugby lub cygara, srebrny kolor i prawdopodobnie metalową konstrukcję.
Pilot był przekonany, że nadlatująca od jego lewej strony maszyna zaraz się zderzy z samolotem, więc bez zastanowienia wykonał manewr „nurkowania” w prawo. Jego zdaniem, pozwoliło to na wyminięcie tajemniczego obiektu, który przeleciał zaledwie parę metrów nad Airbusem.
Gdy pilot ochłonął, natychmiast poinformował o zdarzeniu kontrolę lotów. Usłyszał jednak, że radary nie wychwyciły żadnego śladu powietrznego intruza.
Źródło: Onet.pl




























