Kursująca zaledwie od kilku miesięcy jedyna linia tramwajowa we francuskim Aubagne cieszy się sporą popularnością. Nietypowo pomalowane citadisy nie wyjeżdżają poza czterdziestotysięczne miasteczko. Niespełna trzykilometrowa trasa miała być pierwotnie jedynie częścią o wiele szerszej sieci, ale nie jest jasne, dokąd i czy w ogóle wybudowane zostaną kolejne odcinki.
Funkcjonująca od 1 września zeszłego roku sieć tramwajowa w Aubagne jest jednym z dwóch – obok otwartej dzień wcześniej lini w Besançon – najmłodszych miejskich systemów komunikacji szynowej we Francji. Po czterdziestotysięcznym miasteczku na przedmieściach Marsylii kursuje osiem wagonów na krótkiej, niespełna trzykilometrowej trasie, sieć jest więc wyjątkowo kameralna.
Według pierwotnych planów władz gminy nowy odcinek miał być jedynie początkiem pokaźnej jak na rozmiary miasta sieci. Zaprojektowano dwie linie zbiegające się przy dworcu kolejowym. Część pierwszej
z nich to istniejąca trasa do krańca Le Charell. W drugą stronę od stacji zaplanowano odcinek o nieco większej długości do projektowanego przystanku Les Paluds. Druga linia miała wyjeżdżać spod dworca
w tym samym kierunku, w którym biegnie już wybudowany fragment, i odgałęziać się na jednym
z przystanków w kierunku sąsiedniej miejscowości La Penne-sur-Huveaune. Przejazd całej podmiejskiej trasy do sześciotysięcznego ośrodka miał zabierać 14 minut.
Istniejąca linia tramwajowa cieszy się bardzo dużym powodzeniem i w godzinach szczytu kursujące
co 10 minut citadisy compact są napełnione bardzo mocno (zabierają 35 osób na miejscach siedzących).
Z pewnością do dobrych wyników przyczynia się to, że w tramwaju nie trzeba kasować biletów. Podobnie jak cały system komunikacji miejskiej, jego najmłodszy element jest od niedawna darmowy i dla mieszkańców miasta, i dla przyjezdnych, co znacznie podniosło frekwencję.
Źródło: transport-publiczny.pl






























