W poniedziałek 21 lipca wycieczkowiec o długości prawie 300 metrów ma opuścić brzegi wyspy Giglio, gdzie rozbił się o skały ponad dwa lata temu. Demontaż zaplanowany na 22 miesiące kosztować będzie około 500 milionów euro.
Wrak został już tak ustawiony na wodzie, że utrzymuje się na niej, choć pod wodą pozostaje nadal kilka pokładów. Międzynarodowa ekipa techniczna realizuje kolejne etapy końcowych prac,
by zapewnić Concordii jeszcze bardziej stabilną pozycję zanim wyruszy w ostatnią drogę.
Jak zapowiedział szef ekipy technicznej Nick Sloane z RPA, wrak ma być gotowy do holowania
w środę lub w czwartek. Gdy po czterodniowym rejsie na holu Concordia dotrze do Genui ekipom zaangażowanym w jej rozbiórkę oddany zostanie do dyspozycji teren na lądzie o łącznej powierzchni ponad 20 tysięcy metrów kwadratowych, gdzie znajdować się będą kontenery
na odpadki i ogromne urządzenie do ich rozdrabniania. Do tego należy dodać ponad 30 tysięcy metrów kwadratowych na powierzchni wody w kanale portowym, gdzie będą trwać roboty przy demontażu.
Źródło: polskatimes.pl






























