W posiadaniu gazety znalazła się notatka służbowa, rozesłana pracownikom firmy, w której przede wszystkim mowa jest o tym, że komputery z danymi zabrał w grudniu 2013 roku „wcześniej związany z Coca-Colą człowiek, do którego zadań należało utrzymywanie gotowości operacyjnej urządzeń i ich utylizacja”.
Coca-Cola oświadczyła, że na razie nie ma żadnych dowodów na to, że te dane trafiły w niewłaściwe ręce.
Źródło: Głos Rosji






























