Wystarczył krótki dziki strajk przed miesiącem w zakładzie Maserati pod Turynem. Dyrektor generalny Fiata przyleciał tam natychmiast z Detroit i szybko doszedł do porozumienia z załogą fabryki, która produkuje sprzedające się w stu procentach samochody tej marki, modele Ghibli i Quattroporte.
Robotnicy żądali jednorazowej premii w wysokości 300 euro, koncern gotów był dać 250 i to tylko obecnie pracującym. Stanęło na 260 euro dla wszystkich 86 tysięcy pracowników Fiata we Włoszech, czyli również dla 30 tysięcy tych, którzy z powodu kryzysu są na przymusowym urlopie.
Źródło: Polskie Radio






























