Wyniki rankingu opublikowanego przez Komisję śmiało można nazwać przykrymi, wręcz nawet wstrząsającymi. Jako kraj osiągnęliśmy bardzo słabe wyniki na tle całej Unii Europejskiej w tak kluczowych dziedzinach, jakimi są rozwój infrastruktury transportowej, bezpieczeństwo w transporcie czy też odziaływanie na środowisko w transporcie – komentuje Wojciech Kobosz Koordynator ds. projektów logistycznych w Pall-Ex Polska.
Komisja Europejska oceniając naszą infrastrukturę potwierdziła to, o czym miliony kierowców mówią od lat – nasza infrastruktura wymaga poważnych zmian. Obecna sytuacja nie tylko irytuje kierowców, ale też hamuje wzrost naszego PKB. – Brak wystarczającej infrastruktury na odpowiednim poziomie jest nie tylko hamulcem blokującym rozwój branży, ale też i poniekąd pewnej części gospodarki. Jest ona sporym utrudnieniem zwłaszcza dla sektora TSL – patrząc pod względem jego rozwoju – czy też efektywności stosowanych w nim modeli, szczególnie, jeśli chodzi o gałąź, jaką jest dystrybucja – podkreśla Wojciech Kobosz.
Ekspert rozumie tłumaczenie niskiej pozycji Polski w rankingu danymi z przeszłości, podkreśla jednak, że polska infrastruktura wciąż wymaga zmian. – To, że dane prezentowane przez KE są lekko nieaktualne (w roku 2012 oraz 2013 przeżyliśmy swoisty „wysyp” oddania do użytku inwestycji drogowych związanych z EURO 2012) nie zmienia faktu, że mamy sporo do nadrobienia, aby dorównać unijnej średniej – ocenia Wojciech Kobosz.
Nie oznacza to, że nie mamy szans na infrastrukturalne dogonienie Europy Zachodniej. – Z pewnością jesteśmy w stanie dorównać europejskiej średniej w ciągu najbliższych 10 lat, wierzę nawet, że możemy osiągnąć wynik lepszy. Będzie to jednak wymagało maksimum pracy i zaangażowania – nie traci optymizmu Koordynator ds. projektów logistycznych sieci Pall-Ex Polska.




























