— Właśnie otrzymałem propozycję biegłych, którzy oszacowali wartość przedsiębiorstwa. Nie mam do niej zastrzeżeń i przekażę sprawę sędziemu komisarzowi. Około 15 kwietnia mógłby wydać warunki, na jakich powinien zostać zorganizowany przetarg na sprzedaż Autosanu — mówi Ludwik Noworolski, syndyk spółki
Najważniejszy warunek to zakup przedsiębiorstwa jako całości, a drugi w kolejności — zobowiązanie do kontynuacji produkcji autobusów. Najpewniej nowy właściciel będzie musiał zapewnić pracę wszystkim zatrudnionym w fabryce.
Tymczasem obecni właściciele spółki robią wszystko, by tego przetargu uniknąć. 24 marca walne podjęło decyzję o złożeniu do sądu wniosku o zmianę upadłości z likwidacyjnej na układową.
— Dziś majątkiem zarządza syndyk. Chcemy doprowadzić do sytuacji, gdy znów zarząd będzie nadzorował spółkę. Trzeba wykazać w sądzie, że są podstawy, by spłacić wierzycieli. Do tego potrzebne są zamówienia. Widzimy szansę na pojawienie się takich zleceń — mówi Grzegorz Tarnawa, współwłaściciel Autosanu.
Na razie spółka nie podpisała wieloletniego znaczącego kontraktu. Autosan produkuje autobusy międzymiastowe i miejskie, wykonuje prace dla przemysłu zbrojeniowego czy konstrukcje spawalnicze dla Alstomu.
Źródło : Biznes Polska.pl




























