Funikular stanowi jedną z rozpoznawalnych atrakcji turystycznych francuskiej stolicy. Linia znalazła swoje miejsce nie tylko w przewodnikach, ale także… w grze na pecety i PlayStation.
Montmartre to jeden z najbardziej znanych fragmentów Paryża. Jest też jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów – oprócz uroku starych kamienic przyciąga ich tu także ciągnący się od XIX stulecia artystyczny nimb.
Obowiązkowy dla tysięcy wycieczek punkt programu nastręcza jednak pewnej trudności w realizacji: Montmartre położony jest na wzgórzu, na które trzeba się jakoś dostać. Najprostszą metodą znalezienia się na jego szczycie jest rzecz jasna wdrapanie się tam pieszo. Od podnóża prowadzi do celu złożona z 300 schodów ścieżka, której przejście zajmuje może pięć minut. Dla tych, których taka perspektywa nie zachęca, przeszło sto lat temu skonstruowano jednak alternatywę: obecnie jedyny w mieście funikular.
Paryska kolej linowo-terenowa jest jedną z najkrótszych tego typu linii używanych do regularnego, otwartego przewozu osób. Jej dwutorowa trasa biegnie dokładnie równolegle do drogi dla pieszych, a nietrudno sobie wyobrazić, że około 300 stopni to naprawdę nie tak wiele – i idąc, i jadąc pokonuje się odległość zaledwie 108 metrów. Wrażenie robi za to dużo większe niż w przypadku większości linii finikularowych nachylenie – na tak krótkim odcinku różnica wysokości wynosi bowiem aż 36 metrów. Wymusza to bardzo specyficzny kształt obsługujących połączenie wagonów.
Poza funkcją czysto transportową kolejka stała się również atrakcją samą w sobie i dołączyła do obszernej listy wymienianych w przewodnikach powodów, by wybrać się na Montmartre. Dość proste, ale mimo wszystko mało popularne rozwiązanie techniczne i spektakularny wygląd kabin sprawiają, że fotografujących się na tle wagoników jest niewiele mniej niż tych próbujących zrobić sobie zdjęcie ze słynnymi kościołami stojącymi na wzgórzu.
Do podróży ciasnym wagonikiem zachęca też perspektywa ujrzenia panoramy sporej części Paryża
Operatorem nietypowej linii jest RATP, ten sam organ, który zarządza całością paryskiej komunikacji zbiorowej. W funikularze obowiązuje więc standardowa taryfa, a aby wejść do wagonu, należy przejść przez bramkę znaną z peronów metra.
Za trwającą półtorej minuty przejażdżkę trzeba zapłacić relatywnie sporo, bo tyle samo co za przejazd przez cały Paryż metrem czy tramwajem – 1,8 euro.
Źródło: transport-publiczny.pl






























