Pierwsze szceliny na powierzchni Pine Island Glacier pojawiły się już w 2011 r. W lipcu tego roku okazało się, że pęknięcie nastąpiło na całej długości wyspy. Jednak zimne wiatry i niskie temperatury zmroziły powierzchnie i góra lodowa utrzymywała się zespolona z resztą kontynentu, aż do teraz.
Zespół kierowany przez profesora Granta z Uniwersytetu Bigg w Anglii otrzymał dodatkowe fundusze, aby móc śledzić na bieżąco położenie góry. W ten sposób będzie można znacznie szybciej ostrzec statki pływające na szlakach żeglugowych w okolicach Przylądka Horn.
W 1988 góra lodowa o długości blisko 40 kilometrów dryfowała wzdłuż szlaków żeglugowych. Nie odnotowano żadnych poważnych przypadków.
Źródło: Forbes






























