Choć przyszłość borykającej się z wewnętrznymi i zewnętrznymi problemami politycznymi, separatyzmami we wschodniej części kraju i olbrzymimi trudnościami budżetowymi Ukrainy jest niepewna, duże miasta wkładają ostatnio sporo wysiłku w poprawę funkcjonowania komunikacji zbiorowej. Obok Kijowa, który opracowuje kompleksowy plan zmian w transporcie publicznym, czy Winnicy, gdzie niedawno otwarto nowy odcinek sieci tramwajowej, kolejnym ośrodkiem intensywnie inwestującym w rozwój komunikacji miejskiej jest Lwów.
Poważną zmianą standardu było rozpoczęcie eksploatacji pierwszego tramwaju niskopodłogowego w 2013 r. i ubiegłoroczna kontynuacja dostaw wagonów produkcji miejscowego zakładu Elektron-Elektrotrans.
W minionych dwunastu miesiącach miasto nie ograniczyło się jednak do zakupu nowych pojazdów. Latem wznowione zostały prace przy budowie linii na osiedle Sychów powstałego w późnych czasach radzieckich na południowych rubieżach miasta, na miejscu dawnej wsi o tej samej nazwie (znanej w czasach polskich także jako Siechów i Sichów).
Na części trasy leżą już szyny. Na miejscu przyszłej pętli powstał nasyp, na którym kładzione będzie torowisko. Do końca inwestycji wciąż jest jednak daleko. Szacunkowy czas trwania całości robót to dwa lata, otwarcie nastąpi więc prawdopodobnie w 2016 r. Lwowska sieć tramwajowa wzbogaci się więc wtedy
o nowych jedenaście kilometrów torów. Daje to dobre perspektywy obsługi transportem szynowym miasta, które w jeszcze w niedawnym czasie głębokiego kryzysu musiało ograniczyć poziom obsługi.
Źródło: transport-publiczny.pl






























