Nowy ośrodek przesiadkowy ma zastąpić zbyt obciążone lotnisko międzynarodowe im. Benito Juareza i zostanie zbudowany w rejonie pobliskiego jeziora Texcoco — podały dwie osoby znające projekt. Obecne lotnisko, drugie na kontynencie po Guarulhos w Sao Paulo przekroczyło w 2012 r. ponad 50-krotnie próg przepustowości, w 2013 r. odprawiła się na nim rekordowa liczba 31,5 mln pasażerów, a o nowym dyskutuje się od lat.
— Ta sytuacja powoduje utratę konkurencyjności na rzecz zagranicznych lotnisk, a czasami zagrożenia dla bezpieczeństwa — oświadczył prezydent Enrique Pena Nieto.
Kilka konsorcjów, m.in. jedno z brytyjskim architektem Normanem Fosterem i zięciem meksykańskiego magnata Carlosa Slima, Fernando Romero, złożyło oferty zaprojektowania lotniska. Zwycięzca powinien być ogłoszony w lipcu.
– Firma architektoniczna związana z projektem zapewni usługi projektowe i szczegółowe rozwiązania inżynieryjne, a także udzieli wsparcia na etapie budowy — zakłada rządowy dokument.
Dyrektor ds. budowy autostrad w resorcie transportu, Carlos Bussey stwierdził na niedawnej konferencji, że władze badały rozwiązania problemu zatłoczenia na obecnym lotnisku. — W najbliższych miesiącach zostaną opublikowane opracowania rozwiązań alternatywnych, przygotowane przez międzynarodowe ekipy — powiedział.
Główny plan nowego lotniska został przygotowany przez firmę doradczą robót inżynieryjnych Arup i zakłada 4 pasy i jeden terminal na 30 mln podróżnych od 2018 r., kiedy to lotnisko zastąpi obecne. Do 2060 r. całość składałaby się z 6 pasów i 2 terminali na 60 mln podróżnych. Między nimi kursowałby lokalny pociąg. Rzecznik Arupa potwierdził, że ta firma nadzoruje główny plan dotyczący lotniska, architekci z Meksyku i zagranicy konkurują o zaprojektowanie budynku terminala.
Źródło: Rzeczpospolita.pl






























