69- letni miliarder postuluje, aby 1 proc. najbogatszych osób płacił więcej do budżetu państwa. Tym samym dołącza do grona przedsiębiorców o podobnych poglądach— Warrena Buffetta, guru inwestorów i Stanley’a Druckenmillera, menedżera funduszy hedgingowych. Bill Gross nie wątpi, że droga do zbicia fortuny wymagała od miliarderów ogromnych nakładów pracy. Nie mniej zauważa również, że gromadzeniu majątku sprzyjały czasy w jakich przyszło żyć inwestorom.
Urodzeni w latach 40., 50. lub 60., 25 lat później wkroczyli na rynek pracy zdominowany przez mężczyzn i wreszcie korzystali z kredytowego boomu ostatnich trzech dekad. Teraz według Grossa nadszedł czas, by podzielić się szczęściem poprzez płacenie wyższych podatków lub zreformowanie systemu podatkowego w kierunku sprzyjającym wzrostowi gospodarczemu i poprawie sytuacji na rynku pracy, kosztem korporacyjnych zysków i bajecznych indywidualnych bogactw.
BILL GROSS jest współzałożycielem i szefem Pacific Investment Management Company (PIMCO), największego na świecie funduszu obligacyjnego. Jego majątek jest szacowany przez amerykański magazyn „Forbes” na 2,2 mld USD, co daje mu 641. miejsce na liście światowych miliarderów i 221. w rankingu amerykańskim.
Źródło: Puls Biznesu






























