Od 1 lipca paryscy cykliści mogą traktować czerwone światło jako równoważnik znaku „ustąp pierwszeństwa przejazdu”. Wprowadzono również kilka rowerowych zmian w przepisach na poziomie ogólnokrajowym.
W stolicy Francji od dwóch lat trwał eksperyment polegający na umożliwieniu rowerzystom przejeżdżania na czerwonym świetle. Czerwone światło pełniło rolę znaku „ustąp pierwszeństwa przejazdu”; oczekiwanie na sygnał zielony było wymagane jedynie w przypadku cyklistów skręcających w lewo.
Projekt zaczęto realizować w jednej z północnych dzielnic Paryża. Z czasem rozszerzono go na całe miasto. Mimo wielu kontrowersji oraz obaw o spadek bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, zalegalizowanie praktyki przejeżdżania rowerem na czerwonym świetle nie spowodowało wzrostu liczby wypadków. Pozwoliło za to w pełni wykorzystać zalety roweru jako środka transportu, oszczędzając mieszkańcom czasu oraz energii traconej na skrzyżowaniach.
Paryż generalizuje regułę pokonywania rowerem wszystkich skrzyżowań na czerwonym świetle. Warto jednak nadmienić, iż w ramach obowiązującej od 4 lipca br. nowelizacji przepisów drogowych dopuszczono taką możliwość na terenie całego kraju. O zalegalizowaniu praktyki (poprzez umieszczenie przy sygnalizatorach odpowiednich znaków) zdecydują zarządcy dróg.
Dozwolone stanie się również poruszanie rowerem środkiem pasa (dotyczy ulic z dopuszczalną prędkością do 50 km/h) oraz wyprzedzanie cyklistów przez kierowców na linii ciągłej przy dobrej widoczności. Wzrosną kwoty mandatów za nielegalne parkowanie pojazdów na drogach rowerowych i chodnikach (z 35 do 135 euro). Dodatkowo zwiększą się uprawnienia zarządców dróg w zakresie uspokajania ruchu, umożliwiając ustanowienie limitu prędkości 30 km/h jako reguły w danym miejscu (ograniczenie do 50 km/h funkcjonuje wówczas jako wyjątek).
Źródło: transport-publiczny.pl






























