W związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego we Francji, po zamachach w Paryżu, ograniczono ruch graniczny do i z tego kraju. Zamknięcie granic polegało na tym, że osoby chcące opuścić kraj nie mogły tego zrobić, natomiast m.in. dziennikarzom TVP bez problemu udało się wjechać do Francji z Belgii. Prowadzone są jednak restrykcyjne kontrole graniczne.
W związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego we Francji, po zamachach w Paryżu, ograniczono ruch graniczny do i z tego kraju. Zamknięcie granic polegało na tym, że osoby chcące opuścić kraj nie mogły tego zrobić, natomiast m.in. dziennikarzom TVP bez problemu udało się wjechać do Francji z Belgii. Prowadzone są jednak restrykcyjne kontrole graniczne.
Od momentu dokonania zamachów do godziny 10 rano część z linii metra było zamkniętych. Chodzi o stacje: Republique, Temple, Parmentier, Jacques Bonsergent, Oberkampf, Filles du Calvarie, Strasbourg Saint-Denis, Goncourt, Arts et Meliers, Saint-Sebastien Froissart i Saint-Amboise. Tym samym z zakłóceniami kursowały linii 3,4,5,8,9,11. Z racji tego, że zamachy miały miejsce w godzinach wieczornych i nocnych, nie spowodowało to wielkich utrudnień w funkcjonowaniu komunikacji autobusowej. Obecnie nie działa przystanek podmiejskiej kolei RER w okolicy parku Disneya. Nie ma natomiast większych utrudnień jeśli chodzi o kolejowy transport dalekobieżny, chociaż znacznie wzmogły się kontrole na dworcach kolejowych.
14 listopada po godzinie 11 zamknięto jeden z terminali londyńskiego lotniska Gatwic, z uwagi na podejrzenie ataku bombowego.
Rosjanie zapowiedzieli ograniczenia w transporcie lotniczym pomiędzy Rosją a Francją. Na razie nie wiadomo czego konkretnie mają dotyczyć.































