To kolejna taka reakcja na problem kongestii w Rotterdamie. Niemiecki armator Hapag-Lloyd ogłosił, że od 14 sierpnia na co najmniej miesiąc zmniejszy do czterech liczbę statków, jakie obsługują pętlę (stałe połączenie) pomiędzy Azją a Rotterdamem. Pozostałe dwa skieruje do terminala kontenerowego Deurganck w porcie Antwerpia.
Niemiecki operator przewozów barkami towarów w kontenerach Contargo oraz Team Lines Deutschland, operator morskich przewozów kontenerów z hubów do mniejszych portów
(usługa feeder’owa), wprowadziły z początkiem sierpnia dodatkowe opłaty za obsługę towarów odbieranych lub nadawanych w Rotterdamie.
Władze portu w Rotterdamie w oświadczeniu stwierdziły, że statki żeglugi śródlądowej i feederowej korzystające z terminali ECT Delta i Euromax doświadczają od jakiegoś czasu znacznych opóźnień
w obsłudze, ale wdrożone zostały działania, aby poprawić tę sytuację.
Sprawna odprawa ładunków w ECT Delta Terminal jest utrudniona od kilku tygodni, z powodu realizowanej tam modernizacji infrastruktury ekspedycji kontenerów. Inwestycja obejmuje
m.in. instalację pięciu dźwigów nabrzeżnych, co wymusiło zamknięcie części terminala od strony południowej i stało się powodem opóźnień w obsłudze klientów.
Zostały one spotęgowane przez problem kumulacji większej liczby kontenerów do rozładunku (załadunku), jakie napływają wraz z większymi kontenerowcami. Większa pojemność statków jest tendencją światową i ma poprawić efektywność armatorów.
Zarząd portu Rotterdam oświadczył, że podjęte zostały trzy środki, aby zmniejszyć zatory komunikacyjne. Skupiają się one przede wszystkim na poprawie obsługi ruchu żeglugi śródlądowej oraz zwiększeniu zatrudnienia, w celu obsługi statków pełnomorskich.
Źródło: portalmorski.pl































