Do zdarzenia doszło nad szwedzkim Malmö. Samolot Rosjan nie pokazał się na radarach kabiny pilotów rejsu pasażerskiego, ale jego obecność wykryła wieża kontroli lotów i natychmiast zawiadomiła załogę. Duńczycy zmienili kurs i statki powietrzne minęły się o ledwie 90 metrów, co – zdaniem szwedzkich ekspertów – oznaczało duże niebezpieczeństwo katastrofy.
Ujawniając zdarzenie szwedzka agencja ds. badania wypadków (Statens Haverikommission) oświadczyła jednocześnie, że nie zamierza prowadzić oficjalnego śledztwa w tej sprawie. – Po pierwsze wypadek miał miejsce nad wodami międzynarodowymi, po drugie samolot należał do duńskich linii lotniczych. To oznacza, że sprawa leży poza obszarem naszej odpowiedzialności – powiedział Jens Olsson ze Statens Haverikommission w wywiadzie dla agencji TT.
Źródło : PAP






























