Od kilku lat zapotrzebowanie na paliwa lotnicze w Polsce systematycznie rośnie. W ubiegłym roku wyniosło 676 tys. m sześc. i było o 10 proc. wyższe niż w 2012 r.
Grupa Lotos i PKN Orlen nie ujawniają, czy i o ile zwiększą produkcję paliwa lotniczego. – Ilość paliw lotniczych, jakie Grupa Lotos wyprodukuje w roku 2014, uzależniona jest od notowań tego produktu na rynkach międzynarodowych
Od początku roku Orlen przejął od zależnej firmy Petrolot zobowiązania w zakresie sprzedaży paliw lotniczych. W efekcie Petrolot jest dziś w portach zobowiązany jednie do organizowania i wykonywania czynności tankowania i usług magazynowania. Firma działa na 12 krajowych lotniskach.
Głównym celem PKN Orlen jest dalszy rozwój sprzedaży paliw lotniczych, przy czym jego poziom jest skorelowany z ruchem pasażerskim oraz z sytuacją ekonomiczną w Polsce i Europie.
Jego przedstawiciele oczekują, że w tym roku zarówno liczba rejsów, jak i sytuacja ekonomiczna będą wspierać zakupy paliw lotniczych.
Z drugiej strony rośnie konkurencja. Polski rynek charakteryzuje się niskimi cenami paliw lotniczych, a jednocześnie bardzo aktywni są konkurenci PKN Orlen, którzy po liberalizacji dostępu do infrastruktury paliwowej na lotniskach silnie rozwijają sprzedaż – twierdzą przedstawiciele spółki. Przypominają że jeszcze nie tak dawno Petrolot obsługiwał kilkuset klientów, osiągając ok. 75-proc. udział w rynku.
Źródło: rzeczpospolita.pl




























