Scenariusz działań jest prosty. Na parkingu przy supermarkecie pojawiają się przedstawiciele organów skarbowych i pieczętują drzwi aut oznakowanych w sposób pozwalający przypuszczać, że są samochodami firmowymi. Potem czekają na ich właścicieli czy kierowców — żeby sprawdzić, czy nie przyjechali na prywatne zakupy, np. z dziećmi. Jak sygnalizują czytelnicy „Pulsu Biznesu”, takie sceny z reguły można zaobserwować w weekendy.
Przedsiębiorcy i doradcy podatkowi nie podważają prawa organów podatkowych do badania, jak są przestrzegane przepisy, ale wątpliwości budzą stosowane metody.
„Podstawową zasadą przy pełnym odliczeniu podatku jest wyeliminowanie możliwości użytku prywatnego pojazdu” — przypomina biuro prasowe Ministerstwa Finansów (MF), w odpowiedzi resortu na nasze pytania o sposób weryfikowania uprawnień przedsiębiorców do takich odliczeń.
Źródło: pb.pl




























