Rzeczniczka francuskich kolei SNCF zapowiedziała, że przewoźnik złoży skargę w tej sprawie. – Tylu pasażerów unieruchomionych, to nie do przyjęcia – mówiła.
– To była trudna noc dla podróżnych i kolejarzy – przyznała, dodając, że rozwiązanie problemu komplikował strajk, który od wtorku zakłóca ruch kolejowy we Francji.
– Panował kompletny bałagan. Wyjechałem o 18.06 z Cannes, a do Paryża dotarłem o 10.45 – relacjonował 38-letni informatyk Guillaume. Podróż na tej trasie zajmuje zazwyczaj około pięciu godzin.
Źródło : PAP






























