Tesla zainwestuje w autobusy elektryczne?

0
220

Amerykańscy komentatorzy spekulują, że kredyt w wysokości 750 mln dol. jaki niedawno uzyskała Tesla, jeden z najbardziej znanych na świecie producentów pojazdów elektrycznych, może zostać przeznaczony na inwestycje w rynek autobusów elektrycznych. To może mieć sens, bo elektrobusami zajmują się już byli pracownicy Tesli. Z sukcesami.

Tesla podpisała niedawno umowę z grupą banków na kredyt w wysokości 500 mln dol., który, po spełnieniu pewnych warunków, może zostać powiększony do 750 mln dol. Razem z pieniędzmi, które firma zebrała w zeszłym roku z emitowanych wcześniej obligacji, ma dziś na inwestycje prawie 2,5 mld dol. Dziennikarze, którzy zastanawiają się, na co zostaną przeznaczone te pieniądze sugerują, choć zaznaczają, że to spekulacje, że mogą to być… autobusy elektryczne. Tesla Motors, założona w 2003 r., pięć lat później wypuściła na rynek pierwszy model samochodu napędzanego elektrycznie. Od tego czasu sprzedała ich 70 tys. i ta liczba wciąż rośnie.

Na razie z elektrycznych doświadczeń firmy z Palo Alto, korzysta nieco mniejszy producent pojazdów Proterra. Dyrektorem wykonawczym w tej firmie jest Ryan Popple, były wieloletni dyrektor finansowy w Tesli. Proterra powstała kilka lat temu, zatrudnia 50 pracowników i w tym czasie sprzedała Foothill Transportation, czyli przewoźnikowi z przedmieść Los Angeles, 15 autobusów, a w tym momencie realizuje zamówienie na 15 kolejnych. Ma też mniejsze zamówienia z kilkunastu innych amerykańskich miast, a w sumie po amerykańskich ulicach jeździ dziś ok. 50 autobusów tej firmy. Wszystkie pojazdy mają napęd całkowicie elektryczny. Proterra to dziś największy amerykański producent tego typu pojazdów.

Foothill Transportation korzysta z 320 pojazdów. Pierwsze trzy autobusy elektryczne kupiło w 2010 r. W przyszłym roku jego flota powiększy się do 30 autobusów napędzanych w ten sposób.

Rynek autobusów elektrycznych wydaje się w USA rozwijać, bo amerykańskie władze chcą dofinansowywać proekologiczne rozwiązania w miastach, na podobnej zasadzie jak chce czynić to Komisja Europejska. W Europie do 2030 r. połowa, a dwadzieścia lat później cały miejski tabor autobusowy ma być niskoemisyjny. W USA w lutym Departament Transportu przeznaczył 55 mln dol. na dziesięć projektów zakupu autobusów zeroemisyjnych. Agencja ochrony środowiska przeznaczyła z kolei 3 mln dol. na wymianę 210 autobusów szkolnych na pojazdy niskoemisyjne. Proterra skorzysta z trzymilionowego grantu przyznanego od władz Kalifornii na budowę nowej fabryki.

Amerykański rynek chce podbić, wzgardzony w Warszawie, chiński BYD. 25 pojazdów dostarczonych w tym roku do LA Metro, czyli największego przewoźnika autobusowego i kolejowego w tym mieście to dopiero początek. Szefowie BYD Motors, czyli amerykańskiego przedstawiciela firmy, celują w sprzedanie 200 pojazdów do końca tego roku.

BYD jest największym na świecie producentem elektrycznych autobusów, choć dla tego koncernu, zajmującego się produkcją ogniw elektrycznych, to zaledwie jeden z elementów produkcji.

Głównym problemem jaki stoi przed rynkiem autobusów elektrycznych w USA jest ich cena. Standardowy pojazd można kupić za 300–450 tys. dol. Taki z napędem elektrycznym to wydatek ok. 750 tys. dol.

Źródło: transport-publiczny.pl

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBCT otrzymał nowe suwnice
Następny artykułSpołeczna odpowiedzialność biznesu według Dachser
Portallogistyczny.com to innowacyjny serwis poświęcony bieżącym wydarzeniom i najnowszym trendom w logistyce. Dostarczamy aktualnych informacji gospodarczo-politycznych z kraju i ze świata, tłumacząc ich wpływ na rynek logistyczny. Nasi eksperci na bieżąco komentują aktualne wydarzenia, dostarczając Państwu najbardziej wiarygodną i użyteczną wiedzę.

BRAK KOMENTARZY