W przeciągu najbliższych dni powinno się wyjaśnić, kiedy rękawy zaczną regularnie obsługiwać samoloty i jakie linie zdecydują się na ich wykorzystanie. Wiadomo, że na pewno nie będzie to Ryanair. Samolot, który testowo został obsłużony przez rękaw przyleciał na gdańskie lotnisko w środę o 23.55 z Kopenhagi.
Rękawy to pomosty prowadzące z terminala bezpośrednio do samolotów, dzięki którym pasażerowie nie będą już musieli przechodzić po płycie lotniska ani podjeżdżać autobusami do wejścia na pokład samolotu. Do gdańskiego portu przyjechały one, wiezione z Hiszpanii na trzech ciężarówkach. Będą to rękawy wyjątkowe w skali kraju, ponieważ przystosowane będą do obsługi nie tylko dużych maszyn, ale również tych mniejszych – np. Bombardier Dash Q400, z których korzystają tacy przewoźnicy jak Eurolot czy Air Berlin. Rękawy mają własne schody, które wysuwają się po otwarciu włazów. Wyposażone będą w specjalny trap nad schodkami, więc będą miały możliwość podjechać do maszyny. Michał Dargacz, rzecznik prasowy gdańskiego lotniska zapewnia, że dzięki temu rozwiązaniu rękawy będą dostosowane do niemal wszystkich samolotów operujących z Gdańska.
Gdańskie lotnisko zainstaluje w sumie pięć rękawów. W ciągu najbliższych dni do obsługi włączone zostaną trzy pierwsze, pozostałe dwa instalowane będą w dobudowanej części nowego terminalu T2. Terminal ma być rozbudowany o około 30 procent. Prace zakończą się w lecie 2015 roku.
Wykonawcą rękawów jest hiszpańska firma Emte Sistemas. To ona dostarczyła rękawy m.in. do lotnisk w Maladze i Santiago de Compostela.





























