Oburzony burmistrz Wiecznego Miasta Ignazio Marino obarczył odpowiedzialnością za to, co się stało wykonawców robót. Media informują wręcz, że Marino „dostał szału” i przez kilka godzin prowadził symboliczną „okupację siedziby ministerstwa domagając się protokołu komisji do spraw bezpieczeństwa, która wydała to postanowienie.
Lista zastrzeżeń i obaw sporządzona przez ministerialną komisję i przekazana ostatecznie zarządowi miasta jest długa i, jak się podkreśla, ma bardzo poważną wymowę. Wymienia się tam na przykład „serię anomalii” w instalacji. Mowa jest też o łatwym do przewidzenia złym funkcjonowaniu całego systemu komunikacyjnego, co może spowodować „krytyczną sytuację” i zagrożenie dla bezpieczeństwa mimo, jak zauważono, obecności specjalistycznych ekip.
Ponadto według ekspertów niezbędne jest sprawdzenie kwalifikacji całego personelu nowej linii metra, również pod kątem znajomości wszystkich procedur.
Z tych powodów ministerstwo nie wyraziło zgody na sobotnią inaugurację pierwszego odcinka.
Burmistrz włoskiej stolicy zapewnił resort, że przedstawi jak najszybciej wszelką dokumentację i odpowie na wszystkie niejasności. Do komisji do spraw bezpieczeństwa w ministerstwie zaapelował zaś o to, by zebrała się ponownie i rozpatrzyła jeszcze raz wszystkie niejasności.
Źródło: PAP






























