Główne porty chińskie zaliczyły udane I półrocze. Mimo kryzysu gospodarczego w Państwie Środka, prawie każdy z nich zaliczył wzrost przeładunków kontenerowych.
Chińskie porty na rynku kontenerowym stanowią światową czołówkę. Ma to odbicie w obecnych wynikach. Z ich raportów wynika, że wzrost zanotowały: Singapur o 4,4 proc. do 18 mln TEU, Shenzhen o 5,4 proc. do 11,7 mln TEU, Ningbo-Zhoushan o 9,1 proc. do 10,5 mln TEU, Qingdao o 2,7 proc. do 8,6 mln TEU, Guangzhou o 6,1 proc. do 8,2 mln TEU oraz Tianjin o 5 proc. do 7,2 mln TEU. Nie są znane jeszcze wyniki z Hongkongu, ale prawdopodobnie będzie to jedyny główny port, który zanotuje spadek. W czerwcu zanotowano tam bowiem o 12,9 proc. mniejsze obroty (1,7 mln TEU).
Z raportu SISI wynika, że w 2030 roku przepustowość w Chinach osiągnie 505 mln TEU. Oznacza to 6-procentowy wzrost przeładunków z roku na rok. Dodatkowo Szanghaj, Qingdao i Hong Kong staną się potężnymi centrami przeładunkowymi, a w rękach chińskich firm znajdą się liczne porty na świecie.
Źródło: gospodarkamorska.pl






























