„Que Onibus Passa Aqui?”, czyli „Jaki autobus się tu zatrzymuje”, to akcja, która narodziła się w Porto Alegre, ale dziś rozwija się w innych brazylijskich miastach. Pasażerowie sami piszą rozkład jazdy.
Co najdziwniejsze, to działa.
Grupa znajomych z Porto Alegre, społeczników zrzeszonych w inicjatywie „Shot the Shit” postanowiła nakleić na kilku przystankach w okolicy białe kartki i napisała na nich kilka informacji, których tam brakowało – jaki autobus tam przystaje i w którym kierunku jedzie. Postanowili oddolnie poradzić sobie
z problemem, z którym nie potrafią sobie poradzić władze rządowe i lokalne.
Okazało się, że pomysł chwycił. Zainteresowała się nim lokalna firma poligraficzna All Signs, która wymyśliła logo i wyprodukowała testowo 50 naklejek, które można łatwo przyczepić na wiacie, słupie, drzewie, czymkolwiek. Szybko zawisły w najważniejszych punktach miasta. Sprawą zainteresował się organizator transportu w Porto Alegre EPTC, który początkowo traktował „naklejkarzy” na równi
z wandalami, ale gdy społecznicy postanowili zbierać pieniądze na swój projekt w serwisie crowdfundingowym, zaprosił ich do współpracy, sfinansował druk kolejnych naklejek i zlecił opracowanie projektu tymczasowych oznaczeń przystanków w mieście.
Pomysł społeczników rozprzestrzenił się na inne miasta Brazylii. Do dziś wymyślone przez nich naklejki, których wzory można pobrać ze strony internetowej, wiszą na 20 tysiącach przystanków w 30 miastach w całym kraju. Jak obliczono z „pirackich” rozkładów jazdy korzysta ok. 3 mln ludzi.
Źródło: transport-publiczny.pl






























