Popyt na powierzchnie magazynowe w 2015 roku jest jeden z najwyższych w historii. Firmy nie ruszają jednak z masową realizacją projektów spekulacyjnych. – Deweloperzy pamiętają lekcję z kryzysu lat 2008 i 2009. Działają ostrożnie, ale korzystają z okazji – mówi w rozmowie z Propertynews.pl Tomasz Mika, dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych JLL w Polsce.
Sytuacja na rynku jest bardzo dobra. – Deweloperzy chcą budować i inwestować – tłumaczy Tomasz Mika. Głównym czynnikiem motywującym do działania jest wysoka aktywność najemców.
– Ten rok może być rekordowy, jeśli chodzi o popyt na powierzchnie – tłumaczy ekspert JLL. Jak dodaje Mika, w ciągu najbliższych 5-10 lat zasoby polskich magazynów mogą się podwoić. – Deweloperzy pamiętają lekcję z kryzysu lat 2008 i 2009. Działają ostrożnie, ale korzystają z okazji – dodaje.
Największy wpływ na rynek ma sektor przemysłowy i logistyczny. Dla najemców z kolei korzystne są wciąż stosunkowo atrakcyjne koszty pracy a zarazem dobrze wykształcone kadry oraz rozwijająca się infrastruktura.
Duży popyt firm produkcyjnych wynika także z lekcji, jaką najemcy odrobili po kryzysie. – Efektem kryzysu gospodarczego jest chęć zachowania dużej elastyczności przez najemców. Dlatego wolą oni wynajmować powierzchnie produkcyjne, niż inwestować we własne zakłady produkcyjne- tłumaczy Tomasz Mika. – Branża magazynowa korzysta z popytu i wciąż szuka nowych szans – podsumowuje.
































