Zamieszczamy kolejną relację z treningu naszych zawodników przed 9. Szybowcowymi Mistrzostwami Świata Juniorów w Narromine w Australii.
JWGC 2015 – Trening 3 – 20.11.2015
Dzisiaj bardzo gorący dzień w Narromine. Wczoraj rozpakowaliśmy kontener z naszymi szybowcami, a dzisiaj wcześnie rano byliśmy już na lotnisku, aby przygotować je do lotu. W pełnej gotowości byliśmy już przed południem jednak prognozy były, że termika ruszy dopiero przy temperaturze 39 stopni. Starty rozpoczęły się ok 13:30, jednak tylko polska ekipa i dwa inne szybowce stawiły się na pasie startowym. Niestety mój Discus bardzo nie lubi wysokich temperatur i aby zamknąć kabinę koledzy musieli mi ją schłodzić wylewając na nią kilkanaście litrów wody.
Po stracie pierwszy dobry komin ok. 4 m/s. Poczekałem na moich partnerów i odeszliśmy na północny-zachód. Podstawa noszeń już była bliska 4000 m i bez problemu lecieliśmy pod wiatr o sile 40-50 km/h. Warunki cały czas się poprawiały, a miejscami noszenia dochodziły nawet do 7 m/s. Po oddaleniu się 150 km od Narromine zawróciliśmy na południe i kontynuowaliśmy lot cały czas pod Cumulusami z bardzo dobrymi noszenia. Przelecieliśmy tak znowu ponad 150 km i zawróciliśmy ponownie na północ. Dzień już powoli się kończył i polecieliśmy na północ tyle ile się dało, aby mieć dolot z wiatrem do Narromine. W momencie zawrotki mieliśmy do lotniska 125 km i pokonaliśmy tę odległość z prędkością ok. 230 km/h. Prędkość względem ziemi momentami dochodziła do 300 km/h. W rezultacie przeleciałem ponad 530 km.
Był to bardzo przyjemny dzień, idealny na takie loty treningowe przed zawodami. W szybowcu wszystko działa tak jak powinno, także optymistycznie nastawiam się na kolejne loty 
































